środa, 13 lutego 2013

Poliglota

Czy to prawda, że można nauczyć się jakiegokolwiek języka samodzielnie? Bez uczęszczania na żadne kursy, bez domowych "korepetycji". Czy to w ogóle jest możliwe? No właśnie hmmm. Postanowiłam to sprawdzić na własnej skórze. W związku z tym, iż od dłuższego czasu mam silne postanowienie nauczenia się języka angielskiego, 4 miesiące temu zapisałam się na fachowy kurs. Języka angielskiego uczyłam się od gimnazjum jednak w żadnym momencie jego poziom nie pozwalał na sprawne komunikowanie się. I tak ambitnie podeszłam do tematu zasięgając pomocy u specjalistów. W związku z tym przez ostatnie miesiące brałam udział w zajęciach Empik School. Hmmm i cóż mogę stwierdzić po takim czasie, nie jestem zadowolona. Niby 3h w tygodniu lecz czas ten trzeba dzielić z kilkoma innymi osobami. Nie wiem czy tylko ja tak trafiłam ale prowadzący nie potrafił w ogóle dotrzeć do osób które miały problemy z przełamaniem bariery mówieni, dlatego też skupiał się jedynie na tych którzy z konwersacją radziły sobie dobrze. Moim zdaniem mijało się to z celem. Wypisałam się, szkoda pieniędzy na coś co i tak nie przynosi rezultatów. Obecnie postawiłam na działanie dwutorowe: samodzielna, konsekwentna nauka słownictwa i zasad gramatyki oraz znalezienie odpowiedniej osoby, z którą raz w tygodniu przez 60 minut, będę mogła prowadzić konwersacje. Finansowo wychodzi korzystniej no i najważniejsze, że wszystkie minuty będą poświęcone na rozwijanie moich umiejętności językowych.
 Na dzień dzisiejszy poziom moich zdolności lingwistycznych oceniam na 4 jeśli chodzi o słownictwo i -3 jeśli chodzi o zdolności komunikowania się.
Podejmuję walkę. Konsekwentna nauka słówek i gramatyki jeszcze tylko muszę opracować plan działania, a następnie poszukiwania i selekcja native speakera.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz