niedziela, 18 stycznia 2015

Dworek Longbourn czyli literacki eksperyment

Biorąc pod uwagę, że ostatnio moje książkowe doznania krążyły głównie między literaturą faktu tj. mniej lub bardziej typowymi biografiami, to ta pozycja zdecydowanie od nich odbiega. Pierwotnie książkę Jo Baker kupiłam w prezencie dla mamy, która po przeczytaniu może ze 20 stron oddała mi ją z komentarzem, że oni w niej tylko piorą, sprzątają i gotują i nic innego tam się nie dzieje. No to postanowiłam to sprawdzić osobiście i dałam jej nową szansę. Ogólnie książka wydana jest bardzo ładnie, ma bardzo urzekającą okładkę, która jest satynowa w dotyku. Natomiast duża czcionka  powoduje, że czyta się ją bardzo łatwo i szybko. A co do samej historii. Książka polecana jest przez wielbicieli Dumy i Uprzedzenia Jane Austen. Szczerze to nigdy jej nie czytałam, nawet nie oglądałam ekranizacji, ba nawet nie przypuszczałam, że taka tematyka może mnie kiedykolwiek zainteresować. A jednak przebrnęłam przez dzieło Jo Baker i to całkiem sprawnie. Może dlatego, że lubię literackie eksperymenty. W Dworku Longbourn występują te same postacie, grające główne role w Dumie i Uprzedzeniu. Tym razem są jedynie tłem rozgrywanej historii, która opowiada o codzienności, troskach i rozterkach służby pracującej w posiadłości. Obserwujemy nierzadko ciężką i wyczerpującą codzienną pracę głównych bohaterów czyli władczej z pozoru lecz w rzeczywistości łagodnej i wyrozumiałej gospodyni Pani Hill, jej męża, młodziutkiej, będącej jeszcze dzieckiem służącej Polly, pokojówki Sary, która marzy o lepszym życiu i prawdziwej miłości, oraz tajemniczego służącego James'a. Właśnie on diametralnie zmieni spokojnie życie Sary. Dworek Longbourn jest historią ludzi, która zdeterminowana jest poprzez status społeczny, uzyskiwany już w chwili narodzin. Jednak nie tylko, dzieło Jo Baker'a opisuje rodzące się prawdziwe uczucie pomiędzy Sarą a James'em, któremu na drodze stoi pochodzenie i historia życia chłopaka. Czy uda im się pokonać przeciwności losu i osiągnąć upragnione szczęście? Co wspólnego ma James z panem dworu i gospodynią Hill oraz na jakie poświęcenie dla miłości jest gotowa Sara? Na wszystkie te pytania znajdziesz odpowiedz po przeczytaniu Dworku Longbourn. A jaka jest moja subiektywna ocena? No cóż historia w porządku, język też ale szczerze to nie nawiązałam więzi z głównymi bohaterami. Mogę jednak z czystym sumieniem polecić tą książkę. Tylko dajcie jej większą niż 20 stronicową szansę. Pozdrawiam Danusia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz