wtorek, 6 stycznia 2015

Haul książkowy

A dzisiaj coś o książkach, które udało mi się zakupić przez ostatni miesiąc. Muszę przyznać, że dopiero jak zebrałam je wszystkie do "kupy" to zobaczyłam, że naprawdę w grudniu ostro poszalałam. A miałam silne postanowienie ograniczenia tego szaleństwa. Nie przedłużając przejdę może do poszczególnych pozycji.
Pierwsza książka trafiła do mnie praktycznie na początku grudnia a jest to Zaginiona Dziewczyna Gillian Flynn, o której wspominałam TUTAJ, zakupiona w księgarni Świat Książki. Skusiłam się na nią po wielu pozytywnych komentarzach i recenzjach w internecie. Już nie mogę się doczekać, żeby podzielić się z Wami moimi wrażeniami,
Kolejna pozyc ja to dzieło Simon'a Beckett'a Szepty Zmarłych, którą nabyłam po okazyjnej cenie dzięki w Biedronce, o której wspominałam już w tym poście. Jest to już druga książka Beckett'a w mojej. Pierwsza czyli Zapisane w Kościach wywarła na mnie pozytywne wrażenie, dlatego postanowiłam sięgnąć po kolejną.
Następne dwie książki Ken'a Follett'a- nowe Filary Ziemi nabyte w Empiku oraz używana Noc nad Oceanem. Zakochałam się w twórczości tego autora po przeczytaniu Świat Bez Końca i teraz staram się gromadzić wszystkie jego dzieła.
Dwa kolejne zakupy również polecane w sieci Dworek Longbourn Jo Baker'a oraz Miniaturzystka Jessie Burton, po którą sięgnęłam po przeczytaniu recenzji na blogu Magiczny Domek, bo mówiąc wcześniej kilka razy przechodziłam obok niej bez większego zainteresowania.
I zbliżamy się do końca- dwa nabytki z gazet Coco Chanel sypiając z wrogiem pióra Hal Vaughan'a oraz biografia Arnolda Schwarzenegger'a. O tym do jakich gazet były dołączone i  ile kosztowały wspominałam TU i TU.
No i ostatnia pozycja tego stosu czyli Przepis na sukces Ewy Chodakowskiej. Był to bardzo spontaniczny zakup, ponieważ po sprzedaży kilku moich książek i zakupie innych na ich miejsce, zostało mi 20 zł, a że w księgarni Matras książka Ewy była przeceniona o 50% i odpowiadała mojemu aktualnemu budżetowi, wzięłam ją- głównie dla przepisów znajdujących się wewnątrz. No wiecie szukam inspiracji dla nowej diety :)
I to by było na tyle, zabieram się za czytanie, opisywanie i ocenianie. A co Wy ostatnio zakupiliście do swoich domowych biblioteczek. Pozdrawiam Danusia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz