sobota, 28 lutego 2015

A Ty coś byś robił, będąc Rockefellerem?

Powracam, wreszcie powracam. Dosyć długo milczała, ale nie znikłam. Niestety obowiązki zawodowe przytłaczają mnie ostatnio każdego dnia. Mimo wszystko udało mi się wyrwać na momencik i naskrobać tą recenzję. A dzisiaj rozprawiam o książce wydawnictwa ZNAK, która opowiada prawdziwą historię fałszywego Rockefellera. Wiadomo nie od dziś, że takie pozycje najbardziej mnie interesują, a ta wydawała się bardzo intrygująca. Mark Seal "Dziwny przypadek Rockefellera"- poznaj kulisy najdłuższego oszustwa w dziejach.
Christian Karl Gerhartsreiter bo tak brzmiało jego prawdziwe imię i nazwisko bohatera, jeśli można w ogóle określić go tym mianem, urodził się w małym miasteczku Bergen w Niemczech. Już od najwcześniejszych lat swojego życia marzył o wielkim świecie. Dzięki zrządzeniu losu poznał amerykańskich turystów, z którymi nawiązał bliższą znajomość. I to właśnie ona umożliwiła młodemu Karlowi emigrację do Stanów Zjednoczonych Ameryki. Jak się okazało doskonale sobie tam radził. Wysoce rozwinięte umiejętności interpersonalne pozwoliły mu nawiązywać nowe przyjaźnie, a wyjątkowy talent aktorski pomagał uwiarygadniać każde, nawet najbardziej absurdalne kłamstwo. Aż trudno uwierzyć jakie korzyści mu one przynosiły. Wystarczy przytoczyć jeden drobny fakt, że żyjąc tyle lat w USA nie musiał pracować. Jednak nie od razu po przybyciu do Ameryki stał się Clarkiem Rockeffellerem. Na początku odgrywał wiele różnych ról, między innymi biednego zagranicznego studenta, w zależności kto był odbiorą jego ról. Było tak do do chwili kiedy wykreował dwie postacie Christophera Chichestera oraz Christophera Crowe. Od tego momentu był bogatym i wpływowym spadkobiercą europejskich majątków. Kreacje te stały się podwaliną przyszłej osobowości Rockeffellera.
Karl przez 15 lat oszukiwał wszystkich, łączenie ze swoją żoną, podając się za krewnego jednego z najbogatszych rodów tego świata. Jak to się stało, że nikt nawet przez chwilę niczego nie podejrzewał? Czy jest możliwe codzienne oszukiwanie osoby, z którą żyje się na co dzień? I wreszcie do jakich podstępów uciekał się Karl, żeby tak skutecznie omotać wszystkich wokół? Na te wszystkie pytania próbował odpowiedzieć Mark Seal, reporter który przeprowadził dziennikarskie śledztwo, odtwarzające życie i karierę najsłynniejszego oszusta. Nawet najznakomitszy scenarzysta hollywoodzki nie wymyśliłby lepszej historii, a przecież to wszystko wydarzyło się naprawdę. Książka jest o tyle intrygująca, że Clark Rockeffeller lub jak kto woli Christian Karl Gerhartsreiter obecnie odsiaduje wyrok dożywocia za morderstwo, lecz cały czas walczy o uniewinnienie. Dlatego też w każdej chwili może znaleźć się pośród nas.
Podsumowując bardzo polecam książkę Marka Seal'a. Zaciekawiła mnie od pierwszej kartki do samego końca. Pozdrawiam Danusia

2 komentarze:

  1. Nie zachęciłaś mnie, ale to raczej wina tego, że książka jak dla mnie jest nieciekawa.
    Zapraszam do mnie: http://chcecosznaczyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o książce ale mnie zaciekawiłaś. Lubię takie klimaty. Czas dodać nową ksiażkę do TBR
    Zapraszam do siebie,
    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń