niedziela, 15 marca 2015

Po prostu Elton

Pewnego pięknego, zimowo wiosennego popołudnia, pewne poważne wydawnictwo odpowiedziało na moją wiadomość, oferując możliwość wyboru książek do recenzji. Nie muszę mówić, że poczułam się zauważona i doceniona. No ale wracając do sedna rzeczy. Przeglądając poszczególne pozycje wydawnictwa SQN, nie mogłam nie wybrać książki, która jak mi się wydawało, powinna być biografią Eltona Johna. W rzeczywistości troszeczkę się pomyliłam. Jednak nie można powiedzieć, żebym się zawiodła.

"Miłość jest lekarstwem" jest książką o podejściu artysty do choroby jaką jest AIDS oraz jaką ważną rolę odgrywa ona w jego życiu. Zaskakujące jest to, że sam piosenkarz nie jest nosicielem wirusa HIV, a mimo wszystko poświęca wiele ze swojego czasu na walkę z tą epidemią. A wszystko zaczęło się od jednego małego chłopca, którego los postawił na drodze Eltona. Rayan White bo o nim mowa zakaził się wirusem, lecząc hemofilię. Jak to w ogóle możliwe, przecież nie był narkomanem, gejem, był tylko małym niewinnym dzieckiem? Stało się tak, ponieważ w ówczesnych latach 80 o HIV i AIDS nie wiedziano praktycznie nic, dlatego też w lekach dla hemofilików znajdował się niebezpieczny czynnik zarażający tą straszną chorobą. Tym o to sposobem miliony niewinnych ludzi w tym także i Rayan zachorowało na AIDS w konsekwencji nabycia wirusa HIV. Zostali wyrzutkami społeczeństwa, stygmatyzowanymi przez wszystkich wokół. Elton Jonh próbując uszczęśliwić i ułatwić ostatnie lata życia chłopca, oswajał i uświadamiał społeczeństwo. Rayan po kilku latach walki o normalne życie zmarł, jednak jego śmierć nie poszła na marne. Był to impuls do poprawy życia wszystkich chorych. Od tego momentu Elton na poważnie związał całe swoje życie z tą sprawą, zakładając fundację, pozyskującą fundusze na walkę z epidemią AIDS. W całej historii bardzo ciekawe jest podejście artysty do tej choroby. Nie dyskryminuje, żadnej grupy społecznej, prostytutki, gejów, narkomanów, wszystkich traktuje równo. Według niego HIV i AIDS da się pokonać, tylko trzeba zaangażowania środków finansowych oraz miłości, empatii i współczucia. Dopóki będziemy stygmatyzować ludzi zarażonych a sam temat choroby traktować jak tabu, dopóty liczba zarażonych nie będzie spadać. 
Dodatkowo Elton w książce przytacza wiele historii i dramatów prawdziwych ludzi zmagających się z tą chorobą. Zwraca również uwagę na to jak wielcy tego świata zamiatają wiele faktów pod dywan, próbując ugrać dla siebie korzyści.

Dzięki tej książce moja świadomość na temat tej choroby zdecydowanie wzrosła, co mogę niewątpliwie zaliczyć do plusów.Lubię poszerzać świadomość na temat otaczającego mnie świata.
A czy Wy macie swoje zdanie na temat HIV i AIDS?
Pozdrawiam Danusia

3 komentarze:

  1. Te pierwsze współpracę najlepiej smakują, prawda? :)
    Książki nie czytałam, mało wiem o panu Eltonie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Temat HIV i AIDS kiedyś zgłębiałam i przyznam, że bardzo mnie zachęciłaś. Forma książki jest nie do końca taka, jak bym chciała, ale myślę, że te historie ludzi mogą być ciekawe. Chyba sięgnę;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję współpracy! I pierwszy wybór kuszący i dość nietypowy. Ciekawią mnie sławne osobistości więc na pewno przeczytam kiedyś tę książkę :D

    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń