sobota, 7 marca 2015

Zapisane w kościach

Kto z Was lubi oglądać seriale kryminalne? A kto z Was lubi seriale kryminalne oparte na medycynie sądowej?Ja bardzo. Dlatego też bardzo interesują mnie pozycje książkowe oddające taki klimat. Simon Beckett "Zapisane w kościach" to jest ta książka, której czytanie sprawiło mi sporo przyjemności. Wiem jak to straszliwie brzmi. Czytanie książki o zabójstwach i rozkładających się ciałach sprawia ci przyjemność. Dzieję się tak, ponieważ bardzo interesuję się tą tematyką i gdybym nie była księgową, została bym pewnie antropologiem sądowym podobnie jak główny bohater tej książki.

Dawid Hunter bohater stworzony przez Simona Becketta to doświadczony przez życie antropolog sądowy, który pewnego dnia zostaje wezwany do zbadania miejsca zbrodni i zwęglonych zwłok. Z pozoru typowa  sprawa, mająca potrwać tylko kilka chwil. Jednak nieprzewidywalna pogoda i szalejący sztorm, całkowicie odcina wyspę, na której dokonano zbrodni, od świata. W związku z tym nie było możliwości przyjazdu jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz. Garstka mieszkańców wraz z Dawidem zostaje uwięziona i sparaliżowana śmiertelnym strachem. Z czasem na jaw zaczynają wychodzić mroczne sekrety poszczególnych osób zamieszkujących tą z pozoru spokojną wyspę. A wszystko to spowodowane było wstępnym odkryciem tożsamości spalonych zwłok. Co wspólnego miała zamordowana prostytutka z najbardziej szanowanym mieszkańcem tej wspólnoty? Czas uciekał, kolejne osoby ginęły. Nawet sam doktor cudem uniknął śmierci w płomieniach. Jednak rozwiązanie zagadki dalej nie było w zasięgu ręki.

Nie chciałabym tutaj zbytnio rozwijać fabuły, ponieważ cała historia jest bardzo ciekawie utkana. Do samego końca nie miałam pewności kto jest mordercą. Dodatkowo realistyczne opisy zwłok oraz procesów jakie zachodzą w rozkładającym się ciele, potęgują wrażenia podczas czytania. Jest to niewątpliwy atut dzieła Simona Becketta. "Zapisane w kościach" jest kryminałem, w którym autor zbudował wciągający, realistyczny klimat. Już niedługo mam zamiar przeczytać inne książki Becketta. A co Wy sądzicie o tym autorze, podobają Wam się jego dzieła?

3 komentarze:

  1. Lubię nieprzewidywalne :) zazwyczaj za szybko wyczajam mordercę i zero przyjemności. Dlatego rzadko po ten gatunek sięgam, ale ta całkiem fajnie brzmi:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Medycyna sądowa - to już plus ;) Ciekawie brzmi, jeszcze nie czytałam żadnych książek tego autora, ale będę miała go na uwadze. Póki co mam w planach "Diabła z więzienia dłużników", książka już czeka na półce :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie zapomnę jak moja mama czytała tę książkę i przez przypadkiem wystraszyłam ją szelestem papierka. Skoro nawet ona się wystraszyła, to musi być coś na rzeczy. Po twojej recenzji muszę odnaleźć tę książkę i lecieć czytać :D

    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń