wtorek, 27 października 2015

Post, którego miało nie być

W związku z tym, że obecnie namiętnie czytam "Zaginięcie" Remigiusza Mroza, miałam odpuścić sobie publikowanie innej wtorkowej recenzji. Niestety Mróz ponownie mnie wciągnął. Jednak naszła mnie wczoraj pewna refleksja związana z książkami i chciałabym poznać wasze zdanie i zachęcić do dyskusji. Podnoszę, więc temat, a może bardziej problem pożyczania swojego księgozbioru. Jeszcze do niedawna pożyczenie książki mojemu znajomemu to była czysta przyjemność, ponieważ chciałam się dzielić emocjami związanymi z dobrą literaturą. Byłam bardzo szczęśliwa, kiedy czytanie poleconej książki sprawiało ludziom przyjemność. Od teraz jednak ogłaszam całkowite zamknięcie mojej biblioteczki na obcych. Dlaczego? Bo jakoś znajomi nie kwapią się do tego, aby ze zwracać. Jakbym miała zliczyć ilość moich książek, które koczują w innych domach to by się zrobiła z tego całkiem pokaźna kolekcja. Może gdybym się upominała o zwrot to poszło by łatwiej, ale ja tak nie potrafię. 

I właśnie w tym miejscu mam do Was prośbę, chciałabym poczytać o Waszych. Czy tylko ja mam takich niezdyscyplinowanych znajomych? A może oni nie szanują mnie lub nie szanują książek? Często pożyczacie swoje zbiory? No i na koniec czy macie jakieś rady jak odzyskać książki. Z niecierpliwością czekam na Wasze przemyślenia w komentarzach.

Ostatnio kombinuję z własnym logiem i taka próbka pojawiła się dzisiaj na blogu. Co o niej sądzicie? Każda sugestia mile widziana
Zachęcam do kciukowania mnie na facebooku oraz instagramie 

 

sobota, 24 października 2015

"Coraz mniej olśnień" Ałbena Grabowska

Ałbenę Grabowską poznałam dzięki lekturze "Stulecia Winnych", o którym pisałam już w poprzednim poście. Jeśli jesteście zainteresowani moją opinią zapraszam o Tu do lektury recenzji. Zachęcona pozytywnymi odczuciami po przeczytaniu trylogii Pani Ałbeny nabrałam apetytu na kolejne książki tej autorki. Tym razem sięgnęłam po "Coraz mniej olśnień". Zanim przejdę do zarysu historii, powiem Wam, że będzie to jedna z moich ulubionych książek tego roku.

Akcja książki rozgrywa się w Warszawie, jednak nie miejsce a główne bohaterki tworzą klimat całej historii. Alina, Maria i Lena trzy kobiety, które mogły by być każdą z nas. Niby zupełnie różne, a jednak połączone wspólną tajemnicą i przeszłością, o której wolałyby zapomnieć. Książek o tematyce kobiecej jest mnóstwo, lecz tylko garstka jest tak autentyczna jak dzieło Ałbeny Grabowskiej. Właśnie dlatego uważam, że jest wyjątkowa, ponieważ pozbawiona jest "ulepszaczy", "ozdobników" oraz "bajerów", zamydlających przekaz historii, a tym samym pompujących ilość stron. "Coraz mniej olśnień" to 293 strony pełne emocji i wyruszeń. Wrócę jednak do fabuły. Jak już wspominałam, w książce spotkamy trzy główne bohaterki. Lena młoda kobieta, początkująca stylistka, która uciekła do Warszawy po śmierci matki. Poznajmy ją w kryzysowym momencie utraty pracy. Po kilku upokarzający próbach zdobycia środków na przeżycie, podejmuje się pomocy przy codziennym życiu niewidomej pisarki Eli. Zarówno Lena jak i Ela nie zdają sobie sprawy, jak bardzo pomogą sobie nawzajem w pokonaniu życiowych demonów. Dwie pozostałe bohaterki Maria i Alina to przyjaciółki, które rozdzieliła śmierć tej drugiej. Śmierć upozorowana. Tak dobrze widzisz. Alina dzięki nieszczęśliwemu zbiegowi okoliczności porzuciła swoje dotychczasowe życie i rodzinę na rzecz nowej tożsamości, całkowicie odmiennej od tego co robiła dotychczas. Jednak pewnego dnia zostaje przypadkowo rozpoznana przez swoją przyjaciółkę, która nie daje za wygraną i za wszelką cenę chce odnaleźć kobietę. Maria z każdym kolejnym elementem swojego prywatnego śledztwa, odkrywa że ich przyjaźń zbudowana była na fałszu i obłudzie. Z czasem chęć odzyskania przyjaciółki przeradza się we wściekłość i chęć zrealizowania zemsty.
Książka kończy się w bardzo nieoczywisty i niedopowiedziany sposób. Tak jakby zerwała się taśma z filmem. Daje to mnóstwo możliwości interpretacyjnych. Dzięki temu po zakończeniu lektury jeszcze długo rozmyślałam nad bohaterami i ich historiami.

Podsumowując polecam Wam lekturę książki "Coraz mniej olśnień", ponieważ nie jest to typowa literatura kobieca, pomimo tego iż porusza tematykę nieobcą każdej z nas. I właśnie to jest jednym z ważnych jej atutów. Ałbena Grabowska jest pisarką ze stosunkową krótką karierą literacką, lecz jej książki są bardzo modre życiowo i pełne ludzkich emocji. Pani Ałbeno proszę pisać więcej i więcej. 

wtorek, 20 października 2015

Haul Haul Haul

A dzisiaj to co tygryski lubią najbardziej czyli zakupy książkowe z września i października. Jak tak sobie teraz patrzę na ten cały stos, to muszę przyznać, że poszalałam w ostatnim czasie. Nawet nie wiem ile książek widnieje na tym stosie. Wiem jednak to, że część z nich to pozycje nowe, a część to książki używane. Nie przedłużając, przechodzę do prezentacji.

Jako że jestem wielką fanką kryminałów, postanowiłam zakosztować w twórczości Katarzyny Bondy. "Pochłaniacz" zakupiony w księgarni internetowej, natomiast "Okularnik" to okazja biedronkowa za ok 26 zł.


Moje dwa używane łupy, z tego co pamiętam to po 10 zł sztuka. W książkach Browna zasmakowałam przez przypadek, wygrzebując kiedyś w Biedronce "Kod Leonarda da Vinci" za dychę.


Wydawnictwo Marginesy skusiło mnie promocją w empiku i każda z tych książek kosztowała mnie 15 zł. Nie znam autora, jednak historia bardzo jest w moim klimacie. 

Coben moja miłość, oczywiście zaraz obok Mroza. Wiem, wiem że to może nie jest literatura wysokich lotów, ale autor jest mistrzem zawikłania fabuły. Na poniższym zdjęciu oczywiście egzemplarze używane za 10 zł sztuka.

Bardzo spontaniczny, nieplanowany zakup. Udało się zakupić za 15 zł szt. oczywiście używane. Nie mam kompletnego pojęcia o czym są. Pomożecie? Czytaliście? Podzielcie się swoją opinią.

Długo się zastanawiałam nad "Znalezione nie kradzione", ale dopiero promocja w biedronce przyśpieszyła moją decyzję

Nie znam, nigdy nie czytałam żadnej książki tego autora. Zakup dokonany w Empiku za 7,50 zł za sztukę. Przyznam się, że skusiła mnie cena, gatunek oraz pochlebne artykuły jakie powstały po śmierci Hennig'a Mankell'a

A na koniec stos 10 książek z Merlin.pl. Był środek nocy, była promocja a ja nie mogłam spać i tak się jakoś stało. Na swoją obronę pragnę dodać. że najtańsza z nich kosztowała 0,99 zł a najdroższa 17 zł. Wszystkie książki w sumie wyniosły mnie 80 zł.

I tak oto prezentuje się mój haul wrześniowo- październikowy. Dużo? Mało? Co byście chętnie przygarnęli? Jeśli chcecie być na bieżąco z promocjami książkowymi, z których ja korzystam to zapraszam Was na mój INSTAGRAMA o TU oraz na Facebooka TU.,

PS. Właśnie zamówiłam "Zaginięcie" Remigiusza Mroza.

sobota, 17 października 2015

"Kasacja" Remigiusz Mróz

Kto jeszcze nie zna Mroza? A kto jeszcze Mroza nie lubi? Ja tam jestem jego świeżą fanką. "Kasacja" jest już czwartą książką Remigiusza Mroza, jaką przeczytałam i mimo tego, że poprzednia "Ekspozycja" niespecjalnie trafiła w moje gusta, to postanowiłam sięgnąć po starszą "Kasacje". Skusił mnie również fakt, iż 21 października wychodzi jej druga część, dlatego trzeba było nadrobić zaległości. Tym razem się jednak nie zawiodłam i książkę przeczytałam jednym tchem.

Akcja "Kasacji" rozgrywa się w Warszawie, w świecie tak zwanych białych kołnierzyków, a dokładniej w korporacji prawniczej Żelazny&McVay. Kordian Oryński rozpoczyna swoją aplikację pod patronatem Joanny Chyłki, bezwzględnej warszawskiej prawniczki. Już od pierwszego dnia Oryński zostaje rzucony na głęboką wodę, ponieważ będzie pomagał w prowadzeniu beznadziejnej sprawy klienta Chyłki. Piotr Langer junior, syn bisnemena jest oskarżony o podwójne morderstwo ze szczególnym okrucieństwem dwójki ludzi we własnym mieszkaniu. Dowody są niepodważalne, a sprawę komplikuje fakt, że mężczyzna ani nie przyznaje się do winy, ani nie twierdzi, że nie popełnił tego czynu. Jednym słowem odmawia udzielania wyjaśnień. Jednak zarówno Kordian jak i Joanna widzą w całej sytuacji drugie dno, ponieważ wszystko jest aż nader oczywiste. Nie mylili się, cały czas prowadzona była podwójna gra. Nikt się jednak nie spodziewał takiego rozwoju wypadków.

Jak zwykle Mróz nie zawiódł mnie stylem pisania. Przez "Kasację" przeszłam jak przez masło. W każdej możliwej chwili sięgałam po książkę aby dowiedzieć się jak rozwija się fabuła, która do samego końca trzymała w niepewności i napięciu. Doskonale oddał również klimat warszawskiej korporacji i bezwzględnego wyjściu szczurów. Ah i jeszcze bardzo ważny element, o którym nie można nie wspomnieć, pomimo tego, iż "Kasacjii" bliżej do kryminału niż komedii to jednak w wielu miejscach autor wykazuje duże, inteligentne poczucie humoru. Cięty język głównej bohaterki dodaje smaczku całej historii. Już nie mogę doczekać kolejnej części.

 

wtorek, 13 października 2015

Między Światami Roxana Saberi

Notuję kolejny już powrót po krótkiej nieobecności, ale początkowo zmogła mnie choroba a potem nawał obowiązków w pracy. Jednak dziś powracam do Was z bardzo przejmującą lekturą Roxany Saberi "Między Światami" wydawnictwa SQN. Nie ma żadnej tajemnicy w tym, że książki oparte na faktycznych wydarzeniach zajmują szczególne miejsce w mojej biblioteczce

Każda przeczytana książka sprawia, że nasze wnętrze staje się bogatsze, jednak dzieła opowiadające prawdziwe historie zapadają głęboko w naszą duszę. Jedną z takich historii jest książka Roxany, dziennikarki pochodzenia amerykańsko- irańskiego. Młoda kobieta, postanowiła przenieść się z Ameryki do Iranu poznać ojczyznę swojego ojca, jednocześnie pracując w swoim zawodzie. W momencie odebrania jej akredytacji dziennikarskiej zamiast wrócić do rodziny, rozpoczyna pracę nad książką, opowiadającej o swojej drugiej ojczyźnie. Zbiera materiały, przeprowadzając liczne wywiady z ludźmi z różnych grup społecznych. Przez cały okres działalność Roxana jest na celowniku władzy, która tylko czeka na odpowiedni moment, aby dokonać aresztowania i postawienia jej zarzutów szpiegostwa. Tak też się stało 31 stycznia 2009. Rankiem tego dnia Roxana zostaje zatrzymana w swoim mieszkaniu i osadzona w jednym z najcięższych więzień w Iranie. Przechodzi liczne przesłuchania mające na celu wymuszenie na niej przyznanie się do absurdalnych zarzutów. Na nic zdają dramatyczne zapewnienia o niewinności. Przedstawiciele władzy, zdawać by się mogło, pozostają głusi na dowody niewinności. Kobieta pozbawiona kontaktu ze światem zewnętrznym a zwłaszcza z rodziną, zaczyna toczyć wewnętrzną walkę ze sobą. Czy nie lepiej się przyznać do niepopełnionych czynów, ale za to wyjść na wolność? Po kilkunastu tygodniach Roxanie udaje się wydostać z niewoli. Jednak w dużej mierze stało się to dzięki wrzawie medialnej i politycznej, która rozgorzała na całym świecie. Muszę przyznać, że aż ciarki przechodzą na myśl o tym, że w obecnych czasach, gdzieś w niedalekim sąsiedztwie można zostać oskarżonym i skazanym bez śledztwa, bez prawa do obrony i to na podstawie wyssanych z palca zarzutów. Jak w takiej sytuacji wydostać się ze środka samego piekła. Czy gdyby w okół całej sprawy nie było tyle szumu, to czy Roxana Saberi nadal nie tkwiła by w wiezieniu w Evin? A może już by nie żyła, gdyż i takie przypadki widziały mury tego miejsca. 

"Między Światami" nie jest powieścią sensacyjną, trzymającą w napięciu od początku do końca jest jednak bardzo poruszającą historią. Warto ją przeczytać chociażby dlatego, aby zobaczyć jak trudne i niebezpieczne jest życie zwykłych ludzi w Iranie, nie mówiąc już o osobach zaangażowanych społecznie bądź naukowo. Dzięki lekturze docenisz i zrozumiesz czym jest wolność i jak ważna jest w życiu każdego z nas.