wtorek, 26 kwietnia 2016

Konkurs # 1.2016

Super, w końcu się doczekałam i mogę ogłosić rozpoczęcie konkursu. Jako, że lubię się dzielić z ludźmi ciekawą literaturą, zawsze jak mam możliwość zakupu dodatkowego egzemplarza książki dla Was, zbytnio się nie waham. Tym razem zakupiłam dla Was "Inferno" Dana Browna, którego recenzję możecie przeczytać o TU. Bardzo ładne wydanie w twardej oprawie, na pewno będzie cudownie prezentować na półce w domowej biblioteczce. Nie przepadam za specjalnie skomplikowanymi konkursami, dlatego też moje zasady będą krótkie i przejrzyste.


  1. W komentarzu pod tym postem napisać jedynie dwa słowa "biorę udział", imię lub nick oraz adres e-mail
  2. Polubić moją stronę na facebooku TUTAJ
  3.  
    Będzie mi bardzo miło jeśli zaobserwujecie mnie na blogu i instagramie. Konkurs trwa do 10.05.2016. Następnego dnia wylosuję jednego zwycięzcę a wyniki zamieszczę na blogu.
    Zapraszam do zabawy 
     

środa, 20 kwietnia 2016

Sebastian Fitzek- Pasażer 23

Jednymi z moich ulubionych gatunków literackich są kryminały i thrillery. Mam swoich ulubionych autorów, specjalizujących się w takiej tematyce, dlatego też rzadko sięgam po nowe nazwiska, ponieważ bardzo często kończy się to rozczarowaniem. Tym bardziej ucieszyłam się kiedy wydawnictwo Amber, zaproponowało mi do recenzji książkę Sebastiana Fitzeka "Pasażer 23", gdyż zgodnie z tym co głosiła okładka, był to bestsellerowy thriller psychologiczny. O autorze tym nigdy wcześniej nie słyszałam, a że byłam świeżo po lekturze "Inferno" Dana Browna, zbyt wiele sobie po tym tytule nie obiecywałam. Zdziwiłam się jednak i to bardzo, ponieważ "Pasażera 23" przeczytałam szybciej niż książkę Browna. Wciągnęła mnie historia oraz sam styl autora i aż szkoda mi, że książka nie jest wydana w bardziej efektowny sposób, ponieważ osobiście nie zwróciłabym w sklepie na nią uwagi. Jednak nie okładka świadczy o treści książki, dlatego też przechodzę już do meritum czyli do fabuły.

Rejsy wycieczkowcami z roku na rok cieszą się niesłabnącą popularnością. Z roku na rok powstają coraz to większe statki, mogące jednorazowo zabrać w podróż kilkadziesiąt tysięcy turystów. Kilkadziesiąt tysięcy to jak małe miasto, tyle też właśnie osób decyduje się na kilkutygodniowe rejsy bez nadzoru jakiegokolwiek organu bezpieczeństwa. Zdani są jedynie na obsługę zatrudnioną przez właściciela statku. Rok rocznie z pokładów takich wycieczkowców znika 23 pasażerów. Większość z tych zaginięć tłumaczone jest jako samobójstwa, ponieważ statek na otwartych wodach mórz czy oceanów jest wręcz idealnym miejscem dla potencjalnych samobójców. W szeroko pojętym interesie finansowym armatorów nie jest szczegółowe wyjaśnianie każdego poszczególnego przypadku. Co jednak jeśli po kilku tygodniach zaginiony pasażer odnajduje się na pokładzie statku? 
Martin Schwarz policyjny detektyw kilka lat wcześnie na pokładzie statku "Sułtan" traci żonę i syna. Zgodnie z tym co wykazało wewnętrzne śledztwo armatora, kobieta najpierw wyrzuca za burtę syna, by następnie samemu popełnić samobójstwo. Po kilku latach Martin otrzymuje zagadkowy telefon, który zmusza go do pojawienia się na "Sułtanie". Telefon ten wykonała zdziwaczała staruszka, która podczas prowadzenia własnego śledztwa, odkryła iż na pokładzie pojawiła się dziewczynka o imieniu Anouk, która osiem tygodni wcześniej wraz ze swoja matką zostały uznane za zmarłe. Oczywiście z jakiego powodu? Samobójstwa. Jak by tego było mało dziewczynka ściskała w dłoniach misia, który wcześniej należał do syna Martina. Mężczyzna rozpoczyna śledztwo, ponieważ wszystko wskazuje na to, że osoba odpowiedzialna na morderstwo jego rodziny ale także za przetrzymywanie Anouk a być może za śmierć jej matki, nadal znajduje się na pokładzie i zagraża pozostałym pasażerom.

W "Pasażerze 23" nie ma krwawych opisów miejsc zbrodni, jednak mimo wszystko atmosfera jest bardzo gęsta. Z kartki na kartkę moja ciekawość co do sprawcy coraz bardziej wzrastała i muszę przyznać, że dopiero na ostatnich stronach większość rzeczy się wyjaśniła. Z premedytacją piszę większość a nie wszystko, ponieważ według mnie zakończenie książki jest otwarte i daje duże pole do kontynuowania historii w wyobraźniach czytelników, a chyba to jest prawdziwym atutem dobrego dzieła. Podsumowując, zachęcam Was gorąco do sięgnięcia po "Pasażera 23" bo moim zdaniem jest zdecydowanie lepszy od "Dziewczyny z pociągu" a to przecież też był thriller psychologiczny.

Sebastian Fitzek
Pasażer 23
Wydawnictwo Amber
s. 351
Ocena *****/*****

piątek, 15 kwietnia 2016

Haul #2.2016

Nie jestem dobra w chwaleniu się swoimi zdobyczami książkowymi. Dlatego też posty tego typu nie pojawiają się u mnie często. Pomijam również fakt, iż mam okresy w których kupuję więcej książek ale także okresy, w których nie kupuję ich prawie wcale. Zależy od sytuacji i nadarzających się okazji. Nie przedłużając, przechodzę do moich łupów.


Dzięki promocji wydawnictwa Świat Książki udało mi się zgarnąć kilka pozycji Lisy See. Z tego co pamiętam chyba żadna z nich nie była droższa niż 10 zł.
  • "Chińskie lalki"
  • "Marzenia Joy"
  • "Dziewczęta z Szanghaju"

Poniżej zestaw książek używanych, które ostatnio udało mi się zakupić na facebooku
  • Bonda Katarzyna- "Sprawa Niny Frank"
  • Schmitt Eric Emmanuel- "Przypadek Adolfa H"
  • Eco Umberto- "Cmentarz w Pradze"

 Dwie kolejne książki "starego" dobrego Remigiusza Mroza
  • "Parebellum"
  • "Przewieszenie" 


Kolejne pozycje to dary losu. Jedna od wydawnictwa Amber druga natomiast to prezent powitalny za przystąpienie do Klubu Książek Kobiecym Okiem
  • Fitzek Sebastian- "Pasażer 23"
  • Caspari Sofia- "W krainie kolibrów"

 I ostatnie łupy zakupione również na jakiś promocjach i wyprzedażach
  • Brown Dan- "Inferno"
  • Yan Mo- "bum!"
  • Cabre Jaume- "Głosy z Panamo"
  • Dukaj Jacek- "Lód I"

I oto wszystkie moje zdobycze. Czy z którymiś z nich mieliście już do czynienia? Czy którąś z książek polecacie mi najpierw przeczytać?

sobota, 9 kwietnia 2016

Inferno- Dan Brown

Po raz pierwszy z twórczością Dana Browna spotkałam się całkiem przypadkowo, kiedy na jednym z pierwszych kiermaszu książki w Biedronce natknęłam się na "Kod Leonarda da Vinci" w bardzo ładnej, twardej oprawie za bardzo śmieszne pieniążki. W tym momencie jeszcze niewiele wiedziałam o Brownie, wystarczyła jednak jedna książka, aby wpaść po uszy. Na fali zainteresowania tym amerykańskim autorem zaczęłam zbierać jego książki. Na chwilę obecną brakuje mi jeszcze tylko jednej. Powracając jednak do "Inferno", które również udało mi się zdobyć za przyzwoitą cenę, przeleżało ono na mojej półce spory okres czasu. Ostatnio przechodziłam kryzys czytelniczy i nie mogłam zmusić się to lektury żadnej pozycji. Aby przełamać ten impas, postanowiłam sięgnąć po pewniaka, czyli książkę która nie miała prawa mnie zawieść. I tak też się stało, ponieważ "Inferno" Dana Browna wciągnęłam w przeciągu paru dni, dosłownie nie mogłam się oderwać. Z tego co udało mi się zerknąć w sieci to krąży dużo opinii, iż "Inferno" to jak do tej pory najgorsza pozycja Browna. Ja osobiście nie mogę się do tego odnieść, ponieważ to była moja druga przeczytana książka tego autora, jednak jak najbardziej mogę pozytywnie ją ocenić.

Głównym bohaterem "Inferno" jest Robert Langdon, światowej sławy profesor specjalizujący się w szeroko pojętej symbolice, który dobrze znany jest czytelnikom książek Browna. Tym razem w większości akcja rozgrywa się we Florencji. Robert budzi się na szpitalnym łóżku i uświadamia sobie, że stracił pamięć, obejmującą kilka poprzednich dni. Nie wie jak i dlaczego znalazł się we Włoszech. Amnezja powstała po silnym urazie głowy, jakim był postrzał. Ktoś ewidentnie chciał pozbawić go życia, lecz nie miał pojęcia komu się naraził. Długo nie musiał czekać na odpowiedź, ponieważ jego oprawca pojawił się w szpitalu, aby dokończyć dzieła. Cudem uchodzi z życiem, uratowany przez młodą lekarkę Sienne Brooks. Pomimo tego, iż tej dwójce udaje się dosłownie uciec sprzed lufy pistoletu, nie są bezpieczni. Ścigają ich uzbrojeni ludzie, pracujący na zlecenie tajemniczej organizacji. Podczas trwania ucieczki  myśli Langdona nie tylko krążą wokół troski o własne życie, ale także wokół zagadki do rozwikłania, która utkana została na bazie "Boskiej komedii" Dantego a dokładniej części opisującej piekło. Od sukcesu rozwiązania wskazówek może zależeć przyszłość ludzkości i obecnego świata.

Intryga w książce Dana Browna jak zwykle była wyśmienicie utkana. Do ostatnich stron książki nie wiedziałam kto tak naprawdę jest dobry a kto działa po złej stronie. "Inferno" tak jak poprzednia książka tego autor, którą czytałam, bogata jest w opisy miejsc, w których rozgrywają się wydarzenia fabuły. Podziwiam Browna za tyle szczegółów historycznych dotyczących zabytków, występujących na kartach książki. W niektórych momentach miałach ochotę wstać i iść je zwiedzać. Podsumowując, zachęcam Was do lektury "Inferno", ponieważ to wciągająca historia o bardzo szybkiej i zaskakującej akcji.

W związku z tym, że Dan Brown jest jednym z moich ulubionych autorów, postanowiłam się z Wami dosłownie podzielić się jego twórczością i zakupiłam drugi egzemplarz "Inferno" dla Was i już w najbliższym czasie na blogu zorganizuję małą rozdawajkę, więc śledźcie go uważnie.

Inferno
Dan Brown
Wydawnictwo Sonia Draga
s.592
ocena *****/*****

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Pokoloruj mi świat. #kolorowanka SQN

Jak dziś pamiętam, jak za dzieciaka  moją wielką pasją było malowanie. Nawet kilka sukcesów zanotowałam na swoim koncie. Jednak rzeczywistość dnia codziennego wyparła moją miłość do tworzenia. Szczerze powiedziawszy nawet zapomniałam o tym, co kiedyś sprawiała mi przyjemność. W stanie takim trwałam, aż do momentu kiedy różnego rodzaju wydawnictwa zaczęły masowo wydawać kolorowanki dla dorosłych. Może nie jest to szczyt moich twórczych aspiracji, lecz mogło być w miarę możliwości jego namiastką. Nie poleciałam jednak jak na skrzydłach do księgarni, by zakupić swój pierwszy egzemplarz kolorowanki. Chodziłam natomiast, zastanawiałam się, analizowałam, która będzie dla mnie najlepsza i nie mogłam się zdecydować. Z pomocą przyszło mi na samo wydawnictwo SQN, oferując do przetestowania kolorowankę "Twoja niezwykła podróż. 100 najpiękniejszych miejsc na świecie." Odkopałam swoje stare kredki, dokupiłam nowe i ruszyłam w podróż dookoła świata.

Na kartach kolorowanki znajdziecie takie miejsca jak Most Karola z Pragi, Egipskie piramidy, Hagia Sophia czy wiele, wiele innych. Każdy z Was może odwzorować je kropka w kropkę, ale także stworzyć całkiem nowe kompozycje kolorystycznie. Co tylko wyobraźnia na papier przyniesie.


Kolorowanka SQN charakteryzuje się dużą szczegółowością obrazów, dzięki czemu finalne dzieła mogą wyjść naprawdę zachwycająco. Biorąc ją po raz pierwszy do ręki miałam jednak obawy, że dwustronne zadrukowanie, spowoduje, iż kolory, będą najzwyczajniej przebijać, co może utrudniać dalszą zabawę. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca, ponieważ wydawnictwo stanęło na wysokości zadania i zastosowało w kolorowance gruby, dobrej jakości papier.


Jeśli jeszcze zastanawiasz się nad kupnem swojej pierwszej kolorowanki a może szukasz kolejnej to mogę z czystym sumieniem polecić Ci tą. Dzięki niej stworzysz prawdziwe dzieła sztuki a i stosunek ilości powierzchni do zakolorowania oraz ceny jest całkiem przystępny.

Kolorowanka do nabycia o TUTAJ