sobota, 28 maja 2016

No wreszcie. Wyniki konkursu

Wygląda na to, że spektakularne zaginięcia i wielkie powroty są nieodłącznie wpisane w moją przygodę z blogowaniem. Z powodu sporych zmian w moim życiu prywatnym jakoś nie po drodze było mi pisanie. A wiecie co paradoksalnie zmusiło mnie do zmiany tego stanu? To śmieszne, ale właśnie brak prądu. Kiedy wszystkie plany pracowo- porządkowe wzięły w łeb, a telewizji nie mogłam sobie pooglądać, wzięłam notatnik i skrobię kolejne notki, zwłaszcza, że stos książek przeczytanych w ostatnim czasie bardzo szybko rośnie. Zaczynam jednak od wyników konkursu "Inferno" Dana Browna, za których opóźnienie już dawno powinnam dostać w dziób.

Zmobilizowałam się i maszyna mieszająco- losująca w postaci mojej ręki i słoiczka wyłoniła poniższego zwycięzcę, z którym już pędzę skontaktować się drogą elektroniczną. Tymczasem do usłyszenia, zobaczenia, przeczytania.

2 komentarze: